Czy tak ma wyglądać wywiad w przyszłości?

Działom marketingu nie wystarcza już, że jakąś „gwiazdę” sfotografowano z produktem, nie wystarcza już, że celebryta w reklamie zachwala dany produkt (choćby tak sztywno i nienaturalnie jak Adam Małysz herbatę Teekanne). Coraz częściej można obserwować jak pod płaszczykiem normalnej konwersacji o sporcie w tv i w internecie nagle pada nazwa jakiejś firmy, bądź dyskusja  skierowana na wątek, który bliski jest akurat sponsorowi audycji. Wygląda to sztucznie i budzi irytację widzów/czytelników. Naprawdę Czy tak ma wyglądać wywiad w przyszłości? Nawet najbardziej nastawione konsumpcyjnie społeczeństwo nie przyjmie wszystkiego.

Wywiad w przyszłości – Co nas może czekać

– Jak ocenia Pan występ z finale Ligi Mistrzów

To było wspaniałe widowisko, przy wyniku 3-3 miałem stuprocentową okazję, ale jej nie wykorzystałem. Niemniej jestem zadowolony, gdyż zdobyliśmy puchar. W osiągnięciu tego rezultatu pomogła mi ciężka praca wykonywana na treningu, mądra taktyka trenera oraz fryzura. Szampon Head & Shoulders dzięki formule potrójnego działania bardzo mi pomógł. Szampony Head & Shoulders 2 w 1 myją, chronią i nawilżają moje włosy oraz skórę głowy, mogę więc cieszyć się zdrowo wyglądającymi i pięknymi włosami do 100% bez łupieżu

– Lepiej się Pan czuje w taktyce 4-4-2 czy 3-5-2?

Bez różnicy, ważne, że gramy dwójką napastników z przodu. To pozwala maksymalnie wykorzystać moje walory w ofensywie. Nie jestem samolubny na boisku, jeśli partner będzie miał dobrą okazję na gola to mu podam. Ważne, że stanowimy silną formację w ataku. Można to porównać do blachodachówek nowego profilu o nazwie GERMANIA. Blachodachówka GERMANIA firmy Blachotrapez ma szczególne walory estetyczne, które zawdzięcza unikalnym, potrójnym przetłoczeniem. Gwarantują one większe usztywnienie blachy, zapewniając jednocześnie podatność na obróbkę plastyczną.

– Jak przebiegały przygotowania do finałowego meczu?

Oprócz niezbędnej regeneracji, dużą uwagę przywiązaliśmy do stałych fragmentów gry. Wiadomo, atak pozycyjny nie jest naszym atutem. Po treningu lubię wyskoczyć z chłopakami do McDonalda, na Grand Big Mac’a. Dwa plastry soczystej wołowiny, krucha sałata, wyraziste pikle i krojona cebula, pysznie roztopiony ser cheddar oraz sekretny sos. Warto spróbować Big Mac plus McChicken za jedyne 14 zł.

– W tym sezonie zdobył pan 15 goli głową. W czym tkwi sekret tak dobrej passy?

Lubię zostać 30 minut po treningu i poćwiczyć strzały po dośrodkowaniach. Bardzo pomaga mi mój kolega z drużyny Wagner. Potrafi podać piłkę z aptekarską precyzją. Naturalnie bardzo ważny jest również zarost na mojej twarzy. Niezrównanie gładki efekt uzyskuję dzięki maszynce do golenia dla mężczyzn Gillette Fusion ProGlide Power. Zasilana bateryjnie wykorzystuje system FlexBall, dopasowuje się do kształtów twarzy i usuwa praktycznie każdy włos. Dzięki najcieńszym i najbardziej dopracowanym ostrzom Gillette, ProGlide Power zmniejsza uczucie szarpania i ciągnięcia. Precyzyjny trymer z tyłu wymiennego ostrza doskonale przycina zarost w trudniej dostępnych miejscach, takich jak obszar pod nosem czy baczki. Jedno ostrze wymienne wystarcza na miesiąc golenia.

Nie polecam sprowadzania konsumentów do miana gąbki, która chłonie wszystko jak leci. Naiwne jest twierdzenie, że jeżeli gwiazda wskaże jakiś produkt i go pochwali to od razu tysiące jego fanów polecą do sklepu aby go kupić. Jeśli produkt jest drogi lub po prostu średniej jakości to i tak będzie się sprzedawał słabo. Taki „wywiad w przyszłości” jak powyżej niech będzie przestrogą, że nie można na siłę wciskać wszędzie nazw produktów. Bo efekt będzie zupełnie odmienny.

Czy social media pomagają? Prawda czy fałsz

Już od przeszło 10 lat trwa zachwyt nad mediami społecznościowymi. Nie ważne czy masz firmę wielkości Coca Coli czy zarządzasz przedsiębiorstwem sprzątającym miejskie szalety. Na Facebooku, Twitterze, Instagramie czy Pintereście trzeba mieć profil. Tylko czy social media pomagają w sprzedaży, w pozyskiwaniu i utrzymywaniu klientów? Czy są tylko bezwartościowym gadżetem, sztucznie wylansowanym przez guru Doliny Krzemowej?

Naiwnie jest wierzyć, że firmy które mają profile w mediach społecznościowych są mniej żądne zysku niż te, które profili nie mają. To, że moderatorzy zachęcają do dzielenia się opiniami i refleksjami na temat działań firmy to mit. Owszem chcą opinii na pozytywne działania wymyślone przez rozbudowane działy marketingu i PR. Negatywne komentarze są ignorowane. Przykład? Profil Canal+ Sport zachęca do wyboru „Piłkarza Meczu”, bezsensownej zabawy bez nagród i prestiżu. Kiedy jednak po 20 latach nastąpiła zmiana formuły programu Liga + Extra, sztandarowego programu tej stacji, nikt nie zareagował na falę narzekań (konstruktywnych!) widzów. Zero dyskusji. Kiedy T-Mobile miał awarię, dopiero niezadowoleni abonenci zmusili firmę do komunikatu na…Facebooku. Najgorsze, że zrobili to o wiele za późno. Na co więc czekał T-Mobile odkładając decyzję o komunikacie? Na to, że ludzie zapomną o zdarzeniu? Czy nie do takiego szybkiego reagowania wymyślono social media?

Social media – zabawka dla firm

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Media społecznościowe (inaczej social media) nie zmieniły podejścia firm do ludzi. Ci ostatni dalej są ciemnymi konsumentami, których jedynym celem w życiu jest konsumpcja. Nie wierzycie? Wystarczy wysłać wiadomość do takiej firmy. Jeśli odpowiedź mieści się w konwencji (np. pytanie dotyczy godzin otwarcia, czy oferowanych produktów) to odpowiedź prześle Wam „Mało ważny ktoś” z Biura Obsługi Klienta. Trudniejsze pytania zostaną zignorowane. Kontakt do prezesa czy kogoś z zarządu firmy? Nie ma na to żadnych szans. Mur między przedsiębiorstwem a klientem nie zmalał, a może i nawet wzrósł w czasach megakorporacji. Social media tylko maskują tą dysproporcję. Złudnie wmawiają użytkownikowi, że jest częścią firmy, że jego zdanie się liczy. A tymczasem jest on tak samo ważny jak małpa w laboratorium. Niezbędna do testów, ale Nobla za wkład w naukę niedostanie.

Tak naprawdę nie ma dowodów, że 100000 lajków na Fejsie czy Instagramie da 100000 klientów (nie ma dowodów nawet na 10 klientów). Czytaj dalej Czy social media pomagają? Prawda czy fałsz